Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~midway

Dla każdego, w pewnym wieku istnienia, najważniejsze jest szukanie swojej drogi życia. I wtedy najczęściej, jeśli ktoś tworzy, lub próbuje to robić, pojawia się ten temat. Ciągle zastanawiam się, skąd tyle smutku i zawiedzenia u ludzi. To dobrze, że walczysz i uśmiechasz się - oby to nie było tylko dla potrzeb wiersza. Chciałbym przeczytać coś pogodnego... Dlatego nie podoba mi się Twój wiersz. Bo jest smutny. Nie ze względów "technicznych". Próbuj dalej, bo widać postępy. A następnym razem napisz coś pogodnego. Wtedy ocenię z przyjemnością, ok?


1.A może zamiast "tchniętym już ludzkim oddechem" dać: dotkniętym ludzkim oddechem
2."nie wiążąc je" - nie wiążąc ich
3.Dwa ostatnie wersy... proszę wymyśl coś-jakoś-inaczej; troszkę mi to burzy całość. To tylko prośba a nie nakaz.
--------------------
To tyle "czepiania się" i drobinek technicznych.
Podoba mi się, chociaż nie bardzo moge powiązać stacyjki z perełkami. Może jestem goopi? Miałaś swoja wizję i opowiedziałaś o tym. Opowiadaj dalej. Pozdrawiam.


słowa, słowa, słowa tak właściwie nie specjalnie mnie kręci. Prawda, jak miło?


To nie jest komentarz za komentarz i ocena za ocnę. Twój wiersz emanuje smutkiem, ale nie takim przejmującym, raczej stępionym. Ciekawa wizja i przekaz.
A teraz wypominki - techniczno ortograficzne Proszę o poprawienei literówek, "zbórz" na "zbóż"... i pomyśl czy nie zamienić jakoś fragmentu (jeden wyraz) "przy pędzących kołach waszych pojazdów
pędzimy swój żywot pełni obaw", żeby obok siebie nie było "pędzących" i "pędzimy". Pozdrawiam,


Taką mi napisałeś epistołę na temat wiersza "dominacja", iz pomyslałem, że zajrzę, co to za kozak poezji pisze, że "nie dno", ale.... A tu rozczarowanie. Nie poległem pod mocą Twoich słów użytych do skonstruowania tego bardzo przeciętnego wiersza. Z wrodzonej kultury nie postawię Ci oceny. Pozdrawiam.


Cóz mogę powiedzieć... Posłużyłaś się zbiorem takich oczywistości, że reakcje innych mówią same za siebie. Ja nie kopię początkujących i postaram się coś podpowiedzieć. Wiem, że każde słowo wypływa z Ciebie i dla Ciebie jest bardzo ważne. Postaraj się jednak zaskoczyć czymś czytelnika, bo inaczej Twoje wiersze będą obśmiewane - zwłaszcza tutaj, gdzie prawie każdy uważa się za mistrza pióra a skromność jest na wagę złota. Nie będę Ci "kadził", że jest całkiem nieźle. Po co miałbym kłamać? Moje wiersze też są czasem obśmiewane - a piszę już dość długo. Przed zamieszczeniem kolejnego wiersza, rozejrzyj się tutaj, popodglądaj, sprawdź po swojemu, czy oceny są zgodne z tym, co odczujesz po przeczytaniu jakiegoś wiersza. Unikaj rymów i wierszy typu "piosenka". Staraj się pisac czystym, białym wierszem. I zanim go tutaj zamieścisz, niech się trochę odleży. Wróć do niego, popraw coś i tak kilka razy. Zobaczysz, że za każdym razem sama wyłapiesz błędy. I będzie coraz lepiej. I zawsze licz się z tym, że kogoś mogą nie interesowac Twoje uczucia. I zobaczysz "poniżej krytyki". Zastanów się głeboko, popatrz w swoje wnętrze i dowiedz się, co ciekawego masz do powiedzenia. Najgorsze jest zamieszczanie dla zamieszczania, co u wielu stało się nie tylko w tym dziale jakąs chorobą. Walcz z tym i daj odpocząć słowom zanim je pokażesz. Pozdrawiam.


Uniosły mnie słowa. Chciałabyś... A kto powiedział, że się nie uda? czy ktoś powiedział?


Delikatnie, kobieco...


Poruszyłaś mnie. Czy dlatego, że czuję się podobnie?


Przemawia do mnie.


Za nastrój. Bardzo się zdziwiłem, że ktoś morze napisać wiersz o takiej tematyce. Dlaczego tak mówię? Wystarczy poczytać "gniewne wypociny co niktórych". masakra.


Doskonały efekt trójwymiarowości. A wszystko dzięki światłu, które stworzyłaś. I ten piękny "bałagan" na dole. To jest piękne...


Czy amator-wierszokleta-pasjonat-pisania tez może się wypowiadać na temat malarstwa? Krysiu, jesteś mistrzynią świata.


Jak to się stało, że dopiero teraz zauważyłem Twoje nowe słowa? Tak się domagałem i taka plama....
Wiem, że patrzę teraz przez pryzmat swojej prozy. Chodzi o długość zdań. Nie ma kumulacji, bo przeplatasz krótszymi, ale te długie można by "pociąć"? Nie chodzi o mnie, bo lubię czytać, ale o tych niecierpliwców przyzwyczajonych do tempa. Hm, tempa tutaj być nie może, bo to zapatrzenie. I nie myśl, że namawiam Cię do zmiany stylu. Całość bardzo mi się podoba, bo jest inna. Otaczają nas wiersze i proza pełne nieszczęścia, odchodzenia, rozpaczy, ćpania, i tym podobnychg atrakcji. Czas na oddech. Tutaj go złapałem. Dzięki Tobie. Skoro tak, to... dzięki P.S. Róże znów "wyszły".




Wiesz, miałbym trudności, żeby nadać Twojemu wierszowi jakiś tytuł. Ja nazywam (tak dla siebie) takie wiersze szarym falowaniem. To odnośnie emocji. Czyżby jesień miała wpływ na to, co napisałaś? Pozdrawiam


Za dwa ostatnie wersy... co nie znaczy, że pozostałe to bezwaretościowe litery


Zbyt wiele do "wymiany". Popracuj nad tym jeszcze.


No to pojechałaś...


To uderzyło moje pojmowanie najmocniej.


Są emocje. Wyraźne i przemawiają.


Ascetycznie i zakręciło mną.


Bardzo kręcąca gra świateł.


Nie wystarczyłoby mi wieczoru a może i nocy, żeby skomentować Twoje prace. Dlaczego prawie wszystkie? Bo jestem makro-maniakiem. Sam kiedyś eksperymentowałem w ten sposób i bawiłem się aparatem. Doskonale radzisz sobie z "bliskością" - jakkolwiek to rozumieć Świetne prace, naprawdę nie mam słów. Na pewno skomentuję jeszcze inne "robaczki" :D


To chyba ty powinieneś sobie zmieniać pieluchy, chyba, że uważasz iż komentarz: "zaspokaja potrzeby estetyczne niczym bebilon sojowy" jest dowcipny i w ogóle ma jakiś poziom. Oryginalność, ale tylko w Twoim mniemaniu. A cytowanie prywatnej korespondencji to już szczyt dziecinady z Twojej strony... chociaż nie, raczej żenada.



1 2 3 4 5 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt